Kalendarz nie załadował się w tym oknie. Otwórz go w nowej karcie — to zajmie sekundę.
Otwórz kalendarz rezerwacjiMasz stronę. Odwiedzają ją ludzie. I nic. Cisza. Pacjenci przeglądają, może nawet wracają kilka razy, ale nie piszą, nie dzwonią, nie zapisują się. To nie problem z Twoją pracą ani z tym, że jesteś złym terapeutą. To problem z siedmioma elementami, których na Twojej stronie najprawdopodobniej brakuje.
30 minut. Przeglądam Twoją stronę, wskazuję, co blokuje pacjentów, i pokazuję konkretne zmiany do wdrożenia od razu.
Pacjent szukający terapeuty jest w innym stanie emocjonalnym niż ktoś szukający fryzjera. Ta różnica zmienia wszystko.
„Wystarczy, że opiszę swoje kwalifikacje, metody i ceny. Reszta sama się sprzeda.”
Pacjent nie szuka CV. Szuka odpowiedzi na pytanie: „Czy ta osoba rozumie mój problem i czy mogę jej zaufać?”
To najczęstszy i najkosztowniejszy błąd. Pacjent trafia na stronę i widzi zdanie, które nic mu nie mówi o tym, czy jest we właściwym miejscu.
„Witaj na mojej stronie. Jestem psychoterapeutą z wieloletnim doświadczeniem.”
„Zapraszam do współpracy. Oferuję pomoc psychologiczną w nurcie poznawczo-behawioralnym.”
„Psychoterapia indywidualna, terapia par, konsultacje online.”
„Pomagam osobom z lękiem i wypaleniem zawodowym wrócić do spokojnego, kontrolowanego życia.”
„Terapia dla dorosłych, którzy chcą wyjść z destrukcyjnych schematów w relacjach.”
„Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, ale nie wiesz co, zacznij od 30-minutowej rozmowy.”
Krok 1: zdefiniuj idealnego pacjenta. Krok 2: napisz obietnicę zmiany. Krok 3: przetestuj nagłówek na 5 osobach spoza branży. Jeśli nie potrafią powiedzieć, co robisz i dla kogo, przepisz.
Pisz językiem pacjenta
Wybierz i dopracuj
Pacjent jest gotowy zrobić krok, ale strona nie pokazuje mu wyraźnie, który to krok. Efekt: zamknięta karta i powrót do Google.
Pacjent musi szukać, jak się skontaktować. W stanie emocjonalnego kosztu szukanie to za dużo. Każda sekunda szukania to szansa na wyjście.
„Zadzwoń, napisz, wypełnij formularz, zapisz się przez Booksy, odwiedź gabinet”. Paradoks wyboru blokuje działanie. Jeden główny kanał, reszta jako alternatywy.
„Wypełnij formularz” to koszt. „Umów bezpłatną rozmowę wstępną” to korzyść. Zamiana kilku słów potrafi wyraźnie zwiększyć liczbę kliknięć.
Obniża barierę (bezpłatna), precyzuje format (rozmowa, nie terapia), daje horyzont czasowy.
Konkretna akcja, wygoda (online), jedno kliknięcie do celu.
Usuwa niepewność co do czasu odpowiedzi. Ważne dla osób z lękiem.
Ogólnikowe, nie mówią, co pacjent dostanie.
Przycisk najlepiej prowadzi prosto do kalendarza: systemy rezerwacji online i Setmore dla terapeutów i psychologów.
Terapia to relacja z konkretnym człowiekiem. Strona bez zdjęcia i osobistego głosu sprawia, że pacjent czuje się jak na stronie usługi, a nie u osoby.
Nie „foto do paszportu”. Pacjent musi czuć, że możesz go wysłuchać.
Nie na tle białej ściany.
Pokaż siebie w różnych kontekstach, nie jedno zdjęcie.
Słabe zdjęcie mówi: „nie dbam o szczegóły”. W terapii to sygnał alarmowy.
W każdej innej branży opinie są standardem. Na stronach terapeutów często ich nie ma, z powodów zrozumiałych, ale możliwych do obejścia.
Krótkie opinie („K., 34 lata”), bez nazwiska i szczegółów identyfikujących, zebrane za pisemną zgodą. Jedno zdanie o zmianie, nie o diagnozie.
Pacjenci mogą sami zostawiać opinie. Wyświetl ocenę lub link do profilu. Zobacz widoczność w Google Maps.
„Wielu moich pacjentów przychodzi z poczuciem, że są w ślepym zaułku. Po kilku miesiącach pracy…”. Legitymizuje doświadczenie bez naruszania prywatności.
„Pracuję z pacjentami od 8 lat”, „Ponad 500 godzin terapii indywidualnej”, „Ukończyłam 4-letnią szkołę psychoterapii”.
Długie akapity pełne terminologii klinicznej, bez nagłówków i struktury. Pacjent w stanie emocjonalnym nie jest w stanie tego przetworzyć.
Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT) jest podejściem terapeutycznym opartym na założeniu, że myśli, przekonania i interpretacje wydarzeń wpływają na nasze emocje i zachowania. W toku procesu terapeutycznego pacjent i terapeuta wspólnie identyfikują dysfunkcjonalne wzorce myślenia, które przyczyniają się do powstawania i utrzymywania się trudności psychologicznych. Celem terapii jest…
W swojej pracy korzystam z podejścia integracyjnego, łącząc elementy terapii psychodynamicznej, humanistycznej i systemowej, dostosowując metody do indywidualnych potrzeb każdego pacjenta w zależności od prezentowanych trudności i celów terapeutycznych…
Na pierwszym spotkaniu rozmawiamy o tym, z czym przychodzisz. Nie oceniam, nie diagnozuję od razu. Słucham.
W terapii używam metod, które sprawdzają się przy lęku i depresji (m.in. CBT). Tłumaczę wszystko prostym językiem. Nie musisz znać psychologicznych pojęć.
Wiele osób po kilku miesiącach mówi: „W końcu rozumiem, dlaczego tak reaguję”.
Pacjent ma pytania, których nie zada wprost. Jeśli strona na nie nie odpowiada, szuka odpowiedzi gdzie indziej i często nie wraca. Kliknij obawę, a zobaczysz, jak na nią odpowiedzieć.
Niepewność co do kolejnych kroków to jedna z najsilniejszych barier przy decyzji w stanie lęku. Opisanie procesu ją usuwa.
Krótka wiadomość wystarczy. Możesz napisać tylko „chcę umówić spotkanie”. Nie musisz od razu opowiadać, co Cię trapi.
Proponuję kilka terminów. Jeśli żaden nie pasuje, szukamy razem innego rozwiązania.
Rozmawiamy o tym, z czym przychodzisz. Bez presji, online lub stacjonarnie. Po spotkaniu decydujesz, czy chcesz kontynuować.
Zapis bez wymiany wiadomości i z przypomnieniami: case study: automatyzacja zapisów u terapeuty, przedpłata i mniej nieodwołanych wizyt.
Otwórz swoją stronę i zaznaczaj. Każdy niezaznaczony punkt to konkretna zmiana do wdrożenia.
Pomagam terapeutom, psychologom i dietetykom budować strony, które zamieniają odwiedziny w zapisy. Zobacz stronę i automatyzacje dla psychologa.
Każdy z 7 elementów to jedna bariera mniej między pacjentem a pierwszym kontaktem z Tobą. Zmiany często nie wymagają nowej strony, tylko korekty treści i układu. Jeśli chcesz wiedzieć, które elementy blokują Twoich pacjentów, zacznij od bezpłatnej konsultacji.