Automatyzacja to nie „włączmy automaty”. To: workflow, reguły, integracje i kontrola odchyleń. Robię tak, żeby Twoja sprzedaż rosła, a operacja nie pękała: mniej ręcznej pracy, mniej błędów, lepsze KPI.
Cel jest prosty: zdejmujemy ręczne kroki, porządkujemy wyjątki, budujemy kontrolę.
Statusy, kolejki, priorytety, blokady — żeby zespół działał na jednej logice.
Szablony, automatyczne wiadomości, powiadomienia i standardy odpowiedzi.
Faktury, korekty, dokumenty magazynowe — mniej ręcznych pomyłek.
Automatyzacja bez integracji kończy się „ręcznym dosztukowywaniem”.
Bez pomiaru automatyzacja nie jest przewidywalna.
Automatyzacja to system: logika procesu + reguły + wyjątki + kontrola.
Rozpisujemy drogę zamówienia i punkty decyzyjne (co się dzieje „gdy…”).
Automatyzujemy czynności powtarzalne, nie „chaos”.
Weryfikujemy wyjątki: braki, zwroty, reklamacje, zamówienia B2B.
Monitorujemy SLA, błędy i czas. Wdrożenie żyje w iteracjach.
Fundament → automaty → kontrola. Najpierw stabilność, potem skala.
Ustalamy, gdzie automatyzacja da największy zwrot.
Uruchamiamy automatyzacje w kluczowych punktach procesu.
Domykamy monitoring i dopinamy skalę.
Automatyzacja ma zdejmować koszty i błędy — nie dokładać złożoności.
Napisz krótko: kanały, zamówienia/dzień, gdzie boli (statusy / błędy / zwroty / czas). Odpowiem: diagnoza → pierwszy ruch → KPI procesu.
Jeśli wolisz: wyślij 5–6 zdań i trzy liczby (zamówienia/dzień, liczba osób w procesie, reklamacje/mies.). Odpowiem w modelu: diagnoza → wdrożenia → kontrola.