Nie „robimy marketingu” dla samego ruchu. Buduję system: wynik → koszt → proces → powtarzalność. Zaczynamy od diagnozy i priorytetów, potem wdrażamy (sprint) albo dowozimy w czasie (prowadzenie).
Możesz zacząć od planu (audyt), zamknąć wąskie gardło wdrożeniami (sprint) albo dowozić wynik w czasie (prowadzenie).
Gdy potrzebujesz jasnej diagnozy, priorytetów i planu działań — bez „wielkiej przebudowy” na start.
Gdy wiesz, że jest wąskie gardło i chcesz szybko wdrożyć rozwiązania, a nie tylko „porozmawiać”.
Gdy chcesz dowozić wynik w czasie: iteracje, priorytety, kontrola kosztów i proces, który skaluje.
Ten sam schemat niezależnie od trybu: najpierw kontrola, potem dźwignie, na końcu powtarzalność.
Sprawdzamy, co blokuje wynik: koszty kanału, Ads, oferty, proces realizacji, dane i KPI.
Wdrażamy: standardy, automatyzacje, strukturę Ads/ofert i reguły decyzji.
Ustalamy stały rytm: decyzje tygodniowe i kontrolę miesięczną, żeby wynik był przewidywalny.
Żeby to działało, musimy mieć wspólny cel: rentowność i kontrola, a nie „więcej obrotu za wszelką cenę”.
To są „dźwignie”, które w praktyce najczęściej odblokowują wzrost i rentowność.
Struktura, segmentacja SKU, budżety i stawki pod próg opłacalności.
CTR/konwersja, parametry, tytuły, „jakość” i ranking — bez obniżania ceny.
Automaty, statusy, integracje i standardy obsługi — żeby wzrost nie „zabijał” realizacji.
Krótko i konkretnie: jak zaczynamy, co jest potrzebne i czego się spodziewać.
Napisz krótko: kanał, obrót, marża, udział Ads i największy problem (widoczność / koszty / Ads / proces). Wrócę z propozycją pierwszego ruchu i KPI.
Jeśli wolisz: wyślij 5–6 zdań i trzy liczby (sprzedaż, marża, koszt Ads). Odpowiem w modelu: diagnoza → pierwszy ruch → KPI.