Objawy
- Budżet rośnie, a zysk nie rośnie proporcjonalnie
- Wyniki skaczą — raz super, raz „przepalone”
- ROAS wygląda dobrze, ale P&L się nie dopina
- Skalowanie powoduje spadek jakości ruchu (gorsza konwersja)
Reklamy mogą „robić sprzedaż”, ale jednocześnie psuć rentowność i stabilność. Najczęściej problemem nie jest sama platforma (Allegro Ads / Google Ads), tylko brak struktury, brak progów opłacalności i skalowanie bez kontroli jakości ruchu. Poniżej dostajesz uporządkowaną diagnostykę i logikę działania.
Jeśli reklama „działa”, ale efekt finansowy jest nieprzewidywalny, to zwykle masz problem z rozdzieleniem ról kampanii (test/obrona/skalowanie), z doborem asortymentu i z kontrolą kosztu sprzedaży.
Odpowiedz „TAK/NIE”. Jeśli masz 2+ razy „NIE”, uporządkuj strukturę kampanii i progi opłacalności zanim zwiększysz budżet.
(a nie jeden próg dla całego konta)
(różne cele = różne zasady)
(dodatni zysk po kosztach, stabilna konwersja, dostępność)
(inaczej optymalizujesz „ładne liczby”, nie wynik)
To dwa różne światy intencji. Allegro przechwytuje popyt „tu i teraz”, Google często buduje popyt i domyka go później. Jeśli mieszasz podejścia i KPI, zaczyna się chaos decyzyjny.
Struktura to „system sterowania”. Jeśli jest chaotyczna, nie masz kontroli nad tym, które produkty i intencje dostają budżet — a wtedy nie wiesz, co skalować, a co uciąć.
Skalowanie budżetu to nie „więcej tego samego”. Zwykle wraz ze wzrostem budżetu rośnie koszt dotarcia do kolejnych, słabiej dopasowanych użytkowników — dlatego musisz mieć warunki, które chronią rentowność.
Atrybucja mówi „co zostało przypisane”. Efektywność odpowiada „czy to się opłaciło”. Jeśli raporty kończą się na ROAS/CPC, to nie masz narzędzi do decyzji finansowych.
W praktyce potrzebujesz prostych warunków. Jeśli nie spełnione — nie skalujesz. Jeśli spełnione — skalujesz krokowo.
Napędzamy sprzedaż w Ecommerce
Kontakt
Usługi