Objawy
- Spadek wyświetleń mimo „poprawnych” ofert
- Ruch jest, ale głównie płatny (Ads), organic słaby
- Widoczność skacze (brak stabilności w rankingach)
- Wrażenie, że „konkurencja ma lepszą ekspozycję” bez jasnego powodu
Najczęściej problemem nie jest „brak budżetu”, tylko brak spójności: trafność (intencja → frazy → kategoria → parametry), higiena ofert (tytuły/zdjęcia/warianty), jakość konta i konsekwencja w danych. Jeśli te elementy nie grają razem, nawet dobre produkty nie dostają stabilnej widoczności.
Widoczność to wynik wielu sygnałów. Gdy jeden element „odstaje”, algorytm ma mniej powodów, żeby promować ofertę. Poniżej najczęstsze wzorce, które pojawiają się w audytach.
Odpowiedz „TAK/NIE”. Jeśli masz 2+ razy „NIE”, zacznij od trafności i higieny ofert (to najszybszy zwrot).
(to fundament widoczności — „prawie dobrze” często znaczy „źle”)
(bez priorytetów optymalizacja rozlewa się na wszystko i nie daje efektu)
(zdjęcie/tytuł/cena/dostawa/parametry/opis — trzeba zidentyfikować „hamulec”)
(zależność od jednego kanału = ryzyko i brak amortyzacji spadków)
Pozycjonowanie to nie „magia”. To suma sygnałów: trafność, jakość oferty, wyniki (CTR/konwersja), dostępność i zaufanie. Żeby poprawiać pozycje, trzeba pracować na tych dźwigniach — w odpowiedniej kolejności.
Trafność to dopasowanie do intencji klienta. Jeżeli oferta jest „prawie dobra”, ale w parametrach lub kategorii jest niespójność — tracisz widoczność i dostajesz ruch gorszej jakości.
Widoczność w praktyce to: czy oferta pojawia się na frazy i filtry, oraz czy ludzie klikają i kupują. Jeśli CTR i konwersja są słabe, ekspozycja będzie się dusić nawet przy poprawnej trafności.
Jeżeli widoczność opiera się głównie na jednym źródle (np. tylko Allegro albo tylko Ads), w praktyce nie masz amortyzacji. Spadek ruchu lub zmiana warunków rynkowych od razu uderza w sprzedaż.
Żeby nie utknąć w „ciągłym poprawianiu”, rozdziel działania na szybkie (CTR/parametry) i systemowe (standaryzacja).
Napędzamy sprzedaż w Ecommerce
Kontakt
Usługi