Rośnie “order age” (wiek zamówienia)
Kolejka rośnie szybciej niż przepustowość. Szukaj etapu, gdzie zamówienia “stoją”.
- kolejka
- WIP
- SLA
Wąskie gardło to nie “ktoś jest wolny / ktoś jest zajęty”, tylko miejsce, w którym proces systemowo traci przepustowość. Efekt zwykle wygląda tak samo: rośnie sprzedaż, a rośnie też opóźnienie, koszt obsługi, błędy i zwroty. Ten materiał daje Ci praktyczny model: mapa procesu → metryki → testy → decyzje.
W e-commerce “wąskie gardło” rzadko jest jedną osobą. Częściej jest to miks: brak standardu pracy, zły układ magazynu, błędne dane produktów, ręczne klikanie, brak priorytetów, zbyt duży WIP (zbyt wiele zamówień “w toku” naraz).
Jeśli jednocześnie rośnie sprzedaż i spada “spokój operacyjny”, to prawie zawsze problem jest w procesie i danych. Warto też zadbać o podstawy oferty, bo błędne parametry/SKU zwiększają błędy na magazynie: optymalizacja ofert.
Kolejka rośnie szybciej niż przepustowość. Szukaj etapu, gdzie zamówienia “stoją”.
Zbyt duży WIP powoduje przełączanie kontekstu i błędy. Potrzebujesz limitu WIP i priorytetu.
Najczęściej: błędne SKU, brak skanowania, chaos w lokalizacjach, słabe etykiety i brak checklisty pakowania.
To znak, że nie masz stabilnego standardu i pomiaru. System reaguje na bodźce, nie steruje nimi.
Gdy realizacja pęka, rośnie liczba wiadomości “kiedy wyślecie?”. Obsługa klienta staje się kolejnym bottleneckiem.
Jeśli wynik zależy od “kto jest na zmianie”, to proces nie jest ustandaryzowany i nie jest oparty o system.
Najczęściej: zły layout magazynu, słabe lokalizacje, brak “batch pickingu”, ręczne drukowanie i klikanie. Tu pomaga system: jaki system do zarządzania sprzedażą.
Zacznij od mapy “as-is” (jak jest). Nie zakładaj, że “wszyscy wiedzą”. Dopiero po mapie robi się pomiar i interwencje.
Jeśli chcesz mieć “jedno miejsce prawdy” w firmie, zacznij od: kluczowe dane e-commerce i dołóż warstwę operacyjną poniżej.
Medianę i P90. Jeśli P90 rośnie szybciej niż mediana, to znaczy, że “ogon” procesu pęka (wyjątki, braki, ręczne kroki).
Kompletacja, pakowanie, etykieta, oczekiwanie na braki. Największy wzrost czasu = kandydat na bottleneck.
Jeśli WIP rośnie, proces traci przepustowość. Wprowadź limit WIP i priorytet (np. SLA/dostawa).
Trend po wzroście wolumenu. Jeśli jakość spada, “więcej ludzi” nie rozwiąże problemu — trzeba standardu i automatyzacji.
Mierz realny koszt operacyjny/ zamówienie. Bez tego możesz “rosnąć” i jednocześnie tracić na skali. Warto podeprzeć się finansami: finanse e-commerce.
Liczba wyjątków na 100 zamówień. Najczęściej to ukryty hamulec, bo każdy wyjątek przerywa flow i generuje kontakt z klientem.
Automatyzacja ma sens, gdy usuwa powtarzalny, ręczny krok o wysokiej częstotliwości. Jeśli czujesz, że “więcej osób” już nie pomaga, to zwykle znak, że pora na system. Kontekst: brak automatyzacji = strata pieniędzy.
Zyskasz czas i zmniejszysz błędy. Najczęściej najszybszy zwrot z automatyzacji.
Automatyczne oznaczenia/filtry, kolejkowanie po SLA i obsługa wyjątków (braki, częściowe wysyłki).
Lokalizacje, nazwy, warianty, zestawy. Dane to fundament — bez nich automaty “nie mają na czym działać”.
Bez raportu nie ma kontroli. Dobrze spina się z KPI: kluczowe dane e-commerce.
Operacje mają sens jako część systemu: oferta → koszty → proces → KPI.
Podeślij: liczbę zamówień/dzień, typy wysyłek, największe problemy (błędy/zwroty/opóźnienia), oraz jak wygląda proces. Wrócę z: mapą, KPI, priorytetami i planem usprawnień.
Jeśli wolisz: wyślij 3 liczby (zamówienia/dzień, % opóźnień, % błędów/zwrotów) — wrócę z pierwszym ruchem.