Znajdź — Instagram, Google i AI
Instagram przynosi zasięg, ale coraz więcej osób szuka trenera w Mapach Google albo pyta asystenta AI. Uzupełniam profil firmy, porządkuję dane i spinam je ze stroną, żeby polecała Cię nie tylko Twoja społeczność.
Kalendarz nie załadował się w tym oknie. Otwórz go w nowej karcie — to zajmie sekundę.
Otwórz kalendarz rezerwacji„Pod postem 40 komentarzy »poproszę plan«. Wysyłam każdemu ręcznie — i nikt z nich nie zostaje klientem.”
Buduję dla trenerów personalnych automatyzacje na Instagramie, które wysyłają plan, pytają o cel i proponują trening próbny, oraz stronę z rezerwacją i płatnością za pakiety. Ty prowadzisz treningi, a nie skrzynkę odbiorczą.
Większość trenerów, z którymi rozmawiam, nie ma problemu z treściami. Ma problem z tym, co dzieje się po tym, jak ktoś na nie zareaguje.
Wysyłam darmowe plany ręcznie.
Godziny w DM, zero zapisanych kontaktów i żadnego kroku w stronę współpracy.
Odpisuję na „ile kosztuje trening?” między klientami.
Na sali nie sprawdzisz telefonu, a wieczorem połowa pytających już nie odpowiada.
Umawianie treningu próbnego to 10 wiadomości.
„A wtorek?”, „Wtorek mam zajęty”, „To może czwartek?” — przy każdej nowej osobie.
Klienci odwołują treningi w ostatniej chwili.
Godzina przepada, a Ty nie masz jej jak zapełnić.
Po dwóch miesiącach klient znika.
Motywacja spada, nikt nie zapyta, co się dzieje — i karnet nie zostaje odnowiony.
Zarabiam tylko na godzinach na sali.
Grafik jest pełny, a prowadzenie online czy gotowe plany mogłyby sprzedawać się same.
Instagram buduje zasięg, ale decyzja o współpracy zapada tam, gdzie klient widzi ofertę, ceny, efekty i może od razu umówić trening.
Na każdym etapie sprawdzamy, czy tracisz tu czas albo klientów. U trenera najwięcej ginie między komentarzem a pierwszym treningiem.
Instagram przynosi zasięg, ale coraz więcej osób szuka trenera w Mapach Google albo pyta asystenta AI. Uzupełniam profil firmy, porządkuję dane i spinam je ze stroną, żeby polecała Cię nie tylko Twoja społeczność.
Opinie, historie klientów (za ich zgodą) i jasny opis, z kim pracujesz, robią więcej niż kolejna rolka z ćwiczeniem.
ManyChat wysyła materiał, zapisuje kontakt i odpowiedź, a potem proponuje trening próbny. Pytania o cenę i dojazd dostają odpowiedź od razu.
Cel, doświadczenie i przeciwwskazania zebrane przed treningiem, przypomnienie dzień wcześniej, informacja o pozostałych treningach w pakiecie.
Prośba o opinię wychodzi automatycznie po ustalonej liczbie treningów — i zasila etap 01.
Przypomnienie o końcu pakietu, check-in po przerwie i oferta dla osób, które skończyły współpracę — zanim motywacja zdąży spaść.
Trener personalny: wysyłał darmowe plany ręcznie, bez żadnej ścieżki dalej. Po wdrożeniu automatycznej wysyłki, pytania o cel i propozycji konsultacji w DM pozyskał 34 nowych, płacących klientów.
Zobacz case study →Automatyzacja zajmuje się wszystkim, co dzieje się przed treningiem i między treningami. Sam trening — i to, co w nim najważniejsze — zostaje u Ciebie.
Wybierasz etap, na którym tracisz najwięcej. U trenerów najczęściej to rozmowy w DM.
Gdy klienci są tylko z Instagrama, a treningi ustalasz w wiadomościach.
Gdy pod postami są komentarze, a klientów z nich nie przybywa.
Gdy chcesz, żeby cała droga klienta działała w tle — łącznie z online.
Nie. Bot wysyła gotowy, ogólny plan jako materiał powitalny i pyta o cel. Indywidualny plan, korekta techniki i praca z kontuzjami zostają u Ciebie.
Tak, jeśli chcesz pozyskiwać klientów także z Google i od asystentów AI. Strona jest też miejscem, gdzie obserwujący z Instagrama umawia trening próbny i płaci za pakiet — bez pisania do Ciebie.
Nie, jeśli są napisane Twoim językiem. Teksty piszemy razem, na podstawie tego, jak dziś rozmawiasz z obserwującymi — z Twoimi zwrotami i emoji.
Tak. Subskrypcję prowadzenia online albo gotowe plany sprzedajesz w Easytools, a klient po płatności automatycznie dostaje dostęp i wiadomość powitalną.
Tak, bo automatyzacja zamienia w rozmowę każdy komentarz i każdą wiadomość, które dziś giną. Przy małym profilu szczególnie ważny jest też profil w Google i strona.
Tak. U trenerów najczęściej zaczynamy od automatyzacji Instagrama, a stronę i pakiety dokładamy, gdy rozmowy zaczynają kończyć się treningami. Możesz też najpierw policzyć, ile kosztuje Cię ręczna obsługa.
20 minut rozmowy. Sprawdzimy, gdzie giną Twoi potencjalni klienci, i wyjdziesz z jednym konkretnym ruchem — nawet jeśli nie zdecydujesz się na współpracę.