W BaseLinkerze wygrywa ten, kto ma jasne reguły: statusy, wyjątki, automaty i kontrolę KPI. Wdrażam tak, żeby operacja nie blokowała wzrostu.
Łączę narzędzie z procesem: integracje → workflow → automaty → SOP → kontrola.
Żeby zamówienie i stan „nie rozjeżdżały się” między systemami.
Widać gdzie jest zamówienie i co ma się wydarzyć dalej.
Żeby zespół pracował „tak samo” — mniej interpretacji, mniej błędów.
Automaty mają zdejmować rutynę, a wyjątki kierować do kontroli — inaczej „psują proces”.
Warunki → akcje. Zespół pracuje po kolejkach, a nie po domysłach.
Szablony + reguły. Szybciej, spójnie, bez „ręcznego klepania”.
Minimalizujesz pomyłki przez punkty kontroli i checklisty.
Skracasz czas wysyłki przez automaty w nadaniach i wydrukach.
Raporty i alerty: widzisz problem zanim zrobi się kryzys.
Najpierw fundament procesu, potem automaty. Na końcu kontrola i iteracje pod skalę.
Definiujemy „minimum kontroli” i logikę realizacji.
Stabilny workflow i redukcja ręcznych kroków.
KPI procesu i raporty — dopinamy skalę.
Krótko i praktycznie: co działa i gdzie firmy zwykle robią błąd.
Napisz krótko: kanały (Allegro/sklep), zamówienia/dzień, SKU i największy problem (błędy / czas / braki / chaos statusów). Odpowiem: diagnoza → pierwszy ruch → plan 7/30/90.
Jeśli wolisz: wyślij 5–6 zdań i trzy liczby (zamówienia/dzień, SKU, udział kanałów). Odpowiem w modelu: diagnoza → pierwszy ruch → KPI procesu.